Kto ci powiedział, że
wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Nikt, ale ja jestem głupia, więc w to wierzyłam.
A idealne wyobrażenia giną najprędzej i najboleśniej...
Facet, który nie potrafi
się skupić na jednej kobiecie, nie jest wart żadnej.
To prawda? Czy nie... Może mężczyźni tacy są, nie potrafią usiedzieć w miejscu, nie potrafią oddać swego serca tej jedynej, ale kilku jedynym?
To okrutne, ale przestałam Wam- facetom wierzyć, Was-kobiet słuchać, Siebie- Ewe szanować.
Najbardziej boli strata Jego. A przy okazji SIEBIE.
Kiedy już powoli nic i nikt nie ma znaczenia, a wstanie z łóżka to
najgorszy ból na świecie.
Muszę to przyznać, zdarza się nieraz, że zazdroszczę ludziom wielu drobnych na pozór nic nie znaczących detali, które są dla mnie sygnałami, że jestem tak obca, tak zbędna, że trudno to sobie wyobrazić.
Para czule trzymających się za ręce nastolatków.
Osób, nie widzących poza sobą wszechświata...
Tata z dumą patrzący na swoją pociechę.
Rodzina, taka prawdziwa, od której aż kipi ciepło.
To czasami wzbudza we mnie największą rozpacz.
Czasami też chcę być kimś, ale nagle wtedy przypominam sobie kim jestem...
A jestem nikim...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz